Zacząć trzeba od tego, że współpraca GSE z klientem zazwyczaj odbywa się dwuetapowo. Pierwszy wariant obejmuje zakres od opracowania koncepcji do złożenia dokumentacji o pozwolenie na budowę. Dalej inwestor ma wolną rękę. Bardzo rzadko jednak zdarza się, że po wykonaniu etapu koncepcyjnego inwestor rezygnuje z dalszej współpracy z GSE, czyli powierzenia firmie realizacji inwestycji. Odrębny przypadek stanowią projekty, które GSE otrzymuje wyłącznie do realizacji.
Najważniejszy pierwszy krok
Sukces całej inwestycji zaczyna się już od pierwszych kroków, od podejścia do pierwszych pomysłów projektowych. GSE stawia tutaj nacisk na to, aby wszystkie procedury począwszy od koncepcji projektu do realizacji i oddania inwestorowi, były pod ścisłą kontrolą. Aby to osiągnąć GSE wprowadziło procedury wewnętrzne, które zaczynają obowiązywać już od pierwszego kontaktu z inwestorem. Biorąc pod uwagę, że GSE nie zawsze ma do czynienia z profesjonalnymi inwestorami z branży budowlanej, zadaniem firmy na tym etapie jest pomóc inwestorowi – podpowiedzieć najlepsze rozwiązanie. „Kładziemy duży nacisk na program, który otrzymujemy od inwestora i opracowujemy koncepcję, która będzie dla niego odpowiednia, a zarazem będzie brała pod uwagę parametry techniczne i ekonomiczne. Proponujemy inwestorom pewną jakość, która jest adekwatna do ceny” – podsumowuje Danny Kambo Zabusu, Dyrektor Generalny GSE Polska.
Atutem jest zespół
Podczas pierwszego spotkania z klientem następuje zapisanie jego programu. Następnie powołany zostaje wewnętrzny zespół, który będzie pracował nad projektem. Jego liczebność jest uzależniona od wielkości i stopnia trudności projektu. Liczba ta waha się od 2-3 osób w przypadku hal przemysłowych, do 10 a nawet więcej w przypadku szpitali czy centrów handlowych. Skład podstawowy każdego zespołu stanowi handlowiec, project manager i dyrektor wycen. Zespół jest w zależności od potrzeb powiększany wewnętrznie o inżynierów odpowiedzialnych za sprawy elektryczne i mechaniczne, jak również o specjalistów odnośnie konkretnych rodzajów projektów. Atutem GSE jest wielokulturowość zespołów, dzięki czemu mogą one pracować w różnych krajach. W międzyczasie, kiedy projekt zaczyna nabierać kształtu, do współpracy poszukuje się partnerów lokalnych. Tego typu rozwiązanie pozwala uniknąć redukcji pracowników nawet w czasie kryzysu. „Mamy na tyle mały zespół w Polsce, liczy on 15 osób, że nie stanowi on dużych obciążeń dla firmy. W razie potrzeby możemy go zwiększyć do 25 pracowników, ale tylko o konsultantów” – twierdzi Danny Kambo Zabusu.
Po pierwsze przewidywać
Etap mediacji z inwestorem jest najważniejszym i najtrudniejszym etapem, gdyż od niego zależą kolejne kroki. „To moment krytyczny, w którym trzeba robić wszystko, żeby dojść do porozumienia” – wyjawia Dyrektor GSE. Kierując się wewnętrzną procedurą specjaliści z GSE rozkładają projekt na czynniki pierwsze, poszukują punktów, które mogą być problematyczne i starają się im zawczasu zaradzić. Przewidywanie jest cechą znamienną współpracy GSE z klientem na etapie planowania. Długość trwania negocjacji z inwestorem zależy od skomplikowania projektu. W przypadku hal magazynowych są one bardzo szybkie: 3-4 miesiące. Dłużej trwa to w przypadku fabryk ze względu na specyfikę projektów: 1-1,5 roku, ten sam przedział dotyczy galerii handlowych. Najdłuższym okresem charakteryzują się szpitale: 2-3 lata. Nie jest to jednak reguła, gdyż bywają negocjacje bardzo szybkie, na przykład kiedy inwestor ma już opracowany projekt. Kiedy koncepcja jest już zatwierdzona, inwestorowi przekazana zostaje informacja o szacunkowych kosztach inwestycji. Jeśli chodzi o finansowanie, klient może również liczyć na pomoc firmy GSE, która posiada do tego celu wewnętrzne narzędzie z racji dobrych relacji z wieloma inwestorami zagranicznymi. „Możemy inwestorowi zaproponować finansowanie, ponieważ stoją za nami instytucje finansowe, które chcą inwestować w Polsce. Jeżeli inwestor nie może sfinansować inwestycji, to możemy pośredniczyć w znalezieniu inwestora zastępczego. W ten sposób obecnie realizujemy jeden z projektów na Węgrzech” – dodaje Danny Kambo Zabusu.
Na etapie projektowania
Specjaliści z GSE wychodzą z założenia, że jeżeli jest dobry projekt budowlany, to będzie i dobry projekt wykonawczy, który w konsekwencji zostanie płynnie zrealizowany. Stąd tak duży nacisk zostaje położony na etapie koncepcji na to, aby rozwiązania były już ostateczne albo co najmniej takie, które mogą ulec zmianie w bardzo niewielkim stopniu. Ten etap realizuje się następująco, oprócz trójki podstawowych osób – które stanowią trzon zespołu – do projektu zapraszany jest architekt z jednego z biur projektowych, z którymi współpracuje GSE. Firma stara się dobierać do współpracy projektantów lokalnych. Wybrane biuro wykonuje projekt pod ścisłym nadzorem GSE. Ostatnie słowo należy na tym etapie do project managera, który dba, aby projekt był optymalny.
Zgodnie z prawem
Po zaprojektowaniu obiektu, przychodzi zająć się formalnościami prawnymi. Atutem GSE w tym przypadku jest doświadczenie, pozwalające na przygotowanie adekwatnych dokumentów, które nie będą odrzucone przez urzędników, albo odesłane do uzupełnienia. Pozwala to zaosz czędzić czas, a co za tym idzie – pieniądze. Przezorne działanie polega ponadto na podjęciu rozmów z lokalnymi władzami odpowiedzialnymi za wydanie pozwoleń w momencie, kiedy projekt został zatwierdzony. Spotkanie wstępne z władzami lokalnymi ma na celu zdobycie informacji na temat ich oczekiwań. Dzięki temu, że wcześniej nawiązany zostaje dialog, udaje się dotrzymać wymaganych terminów.
Przetarg x 2
W kolejnym etapie, działania GSE nadal dyktowane są przez wewnętrzne procedury. Po pierwsze za całość projektu i za budżet odpowiedzialny jest project manager. Żelazną zasadą firmy jest również, aby osoba, która robiła wycenę, zarazem dokonywała realizacji. Nie ma dzięki temu rozmycia odpowiedzialności za projekt. Po drugie, przetarg na wykonanie konkretnych robót odbywa się dwuetapowo, co pozwala na lepszą weryfikację. Do pierwszej rundy negocjacji zaproszone są wszystkie firmy. Aby przetarg mógł ruszyć, muszą w nim wziąć udział co najmniej cztery firmy na każdą partię robót. Większa konkurencja pozwala uzyskać lepsze ceny. Zgłoszone oferty zostają sprawdzone komisyjnie. Firmy mają następnie 3-4 dni na zweryfikowanie i wysłanie oferty ostatecznej. Do drugiego etapu zakwalifikowane zostają dwie firmy. Brane są pod uwagę m.in. takie parametry jak cena, możliwości wykonania, zaplecze finansowe. Podobnie jak w przypadku biur architektonicznych, na tym etapie GSE nie ma zamkniętego grona firm, z którymi współpracuje.
Patrzeć na ręce
Skuteczne kierowanie wykonawstwem dla GSE zaczyna się od sprawnego zarządzania planami. W tym celu dla wszystkich uczestników projektu zostało stworzone forum o nazwie mezzoteam. Wszystkie plany dotyczące jednego projektu są zgromadzone na jednym serwerze i poszczególne osoby, w zależności od pozycji w projekcie, mają różny stopień dostępu do nich (przegląd, wprowadzanie zmian, dokonywanie publikacji). Po wprowadzeniu jakichkolwiek zmian do wszystkich uczestników projektu zostaje wysłana informacja o dokonanych przekształceniach. Przed rozpoczęciem każdego
Przetarg na wykonanie konkretnych robót odbywa się dwuetapowo. Aby do niego doszło, musi zgłosić się co najmniej cztery firmy na każdą partię robót projektu przeprowadzane jest szkolenie wszystkich podwykonawców, aby byli w stanie skorzystać z powyższego programu. Ze względu na wykonanie GSE wdrożyło wewnętrzny plan sprawdzania jakości. „Zaczynamy już od sprawdzenia dostarczenia projektu zgodnie z harmonogramem” – mówi Dyrektor Danny Kambo Zabusu. Wszystko jest pod ścisłą kontrolą, począwszy od sprawdzenia granicy działki i wytyczenia budynku, przez prace ziemne, kanalizacyjne, podbudowy dróg, platformy, wykonanie posadzki, instalowanie doków, maszyn, słupów dźwigarów itd. „Na każdej budowie mamy jedną osobę, która jest odpowiedzialna za wdro-
żenie jakości” – komentuje szef GSE Polska. Procedury, którymi posługuje się GSE są zawarte w każdym kontrakcie, dlatego nie stanowią one nowości dla firm, które te kontrakty podpisują. Po podpisaniu kontraktu z ramienia podwykonawcy wyznaczony zostaje kierownik robót, który w ciągu dwóch tygodni przed przystąpieniem do prac bierze udział w szeregu szkoleń, rozmów i ustaleń. Dalej zasada jest następująca: tam, gdzie łączą się dwie partie robót, za które odpowiadają różne firmy, podpisywany jest protokół trójstronny oddania i przyjęcia z drugiej strony frontu robót (przedstawiciele dwóch podwykonawców i przedstawiciel GSE). To pozwala uniknąć zrzucania odpowiedzialności. Ponadto co miesiąc na każdej budowie odbywa się audyt wewnętrzny, przeprowadzany przez zespół wykonawczy składający się z project managera, dyrektora projektu, kierownika budowy, kierownika ds. BHP i kierownika ds. jakości. Wszystkie elementy, które mogą być na budowie sprawdzone, są systematycznie weryfikowane. Oprócz dokumentacji papierowej sprawdzana jest dokumentacja fotograficzna. „Tak szczegółowy proces weryfikacji jest kosztowny, ale pozwala później spać spokojnie. Ponadto chcemy, aby inwestor, któremu w każdej chwili możemy przekazać dokumentację, był przekonany, że ma dobry produkt i że pracujemy z nim w sposób bardzo jawny” – podkreśla Danny Kambo Zabusu. Prześledźmy, jak przebiega proces, przykładowo, w przypadku posadzek. Przed przystąpieniem do robót organizowane jest zebranie z firmą, która będzie przygotowywała platformę i z firmą, która będzie wykonywać posadzkę. Na spotkaniu pojawia się także przedstawiciele wytwórni betonu oraz laboratorium, które będzie sprawdzać jakość betonu. Celem spotkania jest uświadomienie uczestników, co do oczekiwań, jak i procesu późniejszej weryfikacji. Na koniec sporządzany jest protokół. Weryfikacji poddawane są wszystkie materiały dostarczane na budowę. Przykładowo beton podlega weryfikacji na bieżąco. Z każdej gruszki, która przyjeżdża na budowę, jest pobierana próbka. Pierwsze 5-10 ciężarówek jest sprawdzanych bez wyjątku, potem, jeżeli wszystkie parametry były do tej pory spełnione, weryfikowana jest jakość materiału dostarczanego przez co trzecią ciężarówkę. Na końcu laboratorium sporządza raport. Kolejnych badań dokonuje się po 7 i 28 dniach. Szczegółowe kontrole nie przedłużają terminu wykonania, z tego względu, że firmy z wyprzedzeniem wiedzą, co je czeka, a w harmonogramie są zapewnione pewne rezerwy na te czynności.
Odbiór bez kłopotów
Odbiory inwestycji, nad którymi czuwa GSE są wykonywane bardzo sprawnie. Dokonywana na bieżąco weryfikacja pozwala uniknąć problemów na koniec. „Staramy się w trakcie wykonania robót, aby częściowe odbiory odbyły się już na bieżąco z inwestorem lub z przedstawicielem inwestora. Jeszcze nie zdarzyło się, abyśmy na koniec mieli kłopoty” – podkreśla Danny Kambo Zabusu. Po oddaniu inwestycji w ręce zamawiającego GSE proponuje klientom okresy gwarancyjne. Może to być określony w kontrakcie trzyletni okres rękojmi. Przez ten czas ta sama osoba odpowiedzialna za cały projekt jest punktem kontaktowym dla inwestora. Jeżeli inwestor zażyczy sobie dłuższego okresu, wtedy podpisywany jest dodatkowy kontrakt, który przekłada się również na podwykonawców. Istnieje też gwarancja 10-letnia – aby ją otrzymać, muszą być spełnione dodatkowe warunki. W przypadku tego rodzaju gwarancji, jeśli wystąpi usterka, ubezpieczyciel wpierw uruchamia środki na jej usunięcie, a dopiero potem następuje poszukiwanie winowajcy.
Grzegorz Przepiórka
Przeczytaj w e-wydaniu



Wydawca: PWB MEDIA 02-729 Warszawa, ul. Rolna 155, tel.: 022 853 06 87, fax: 022 853 06 86,

